Chyba minęły już te czasy kiedy słowo „
filc” kojarzyło nam się wyłącznie z rosyjskimi walonkami czy szarymi gumofilcami. Ktoś niedawno wpadł na świetny pomysł, aby wykorzystać filc w biżuterii czy dekorowaniu wnętrz. Nie wiemy kim był pomysłodawca ale nic to :) Ważne, że dziś ta praktyczna wełna pozwala się nosić jako broszki czy korale.
Wydawać by się mogło, że wełniane ozdoby (tak, bo filc to wełna) popularne będą raczej jesienią a jednak wiosną też robią karierę. Kolor! To musi być przyczyna tej popularności.
Poniżej kilka kwiato-broszek. Made by monikinda. Podoba mi się szczególnie ta biała.




noooo w końcu się doczekałam wpisu kolejnego!!!bo już uhhh....!
OdpowiedzUsuńa mi się ta rozgwiazda podoba:)