niedziela, 26 kwietnia 2009

Lagerfeld pod strzechy

Obejrzałam ostatnio zabawną reklamę kolekcji Lagerfelda dla H&M. Stara sprawa bo kolekcja już dawno wykupiona. Wspominam o tym dlatego, że rozbawiły mnie pokazane w reklamie fanaberie i reakcje ludzi bogatych. No i zastanowiłam się też, czy Lagerfeld zbyt wiele nie ryzykował projektując dla Hennes&Mauritz. Kojarzony jest przecież z ekskluzywną marką Chanel. Właściwie to sama sobie mogę odpowiedzieć bo przecież kolekcja odniosła sukces a KL nadal projektuje dla Chanel. Mam tylko nadzieję, że kiedyś dla H&M zaprojektuje ktoś z Givenchy albo nie.. że kiedyś będzie mnie stać na Givenchy kupionego w sklepie Givenchy :) lub Burberry lub .. Czyje projekty w H&M byście jeszcze chętnie widzieli?

niedziela, 19 kwietnia 2009

Filc chic

Chyba minęły już te czasy kiedy słowo „filc” kojarzyło nam się wyłącznie z rosyjskimi walonkami czy szarymi gumofilcami. Ktoś niedawno wpadł na świetny pomysł, aby wykorzystać filc w biżuterii czy dekorowaniu wnętrz. Nie wiemy kim był pomysłodawca ale nic to :) Ważne, że dziś ta praktyczna wełna pozwala się nosić jako broszki czy korale.


Wydawać by się mogło, że wełniane ozdoby (tak, bo filc to wełna) popularne będą raczej jesienią a jednak wiosną też robią karierę. Kolor! To musi być przyczyna tej popularności.


Poniżej kilka kwiato-broszek. Made by monikinda. Podoba mi się szczególnie ta biała.



wtorek, 20 stycznia 2009

Maniana szampan

Aaaaa, zapomniałam o szampanie, wstędze i tak zwanym "tadamie". Maniana będzie :)

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Ladies and gentleman: welcome OXFORD SHOES

Porządna szafa bez oxfordów objeść się nie może. Tak wynika z moich blogowych obserwacji. Już dwa lata temu o oksforach (czyt.marypoppinsach, balmoralach) pisała Ryfka.

Nie ma co ukrywać - buty robią karierę. Doczekały się nawet definicji w wikipedii. Stoi tam, że jest to obuwie skórzane, sznurowane, znane ze Szkocji czy Irlandii. W wersji męskiej nie wyglądają może aż tak zachęcająco ale za to odmiana damska jest szałowa.

Dla mnie buty są połączeniem grzeczności i poprawności (bo zakryte, krój niezbyt ekscentryczny) ale też fakt, że są obcasowe (czasem wysokoobcasowe) sprawia, że noga się jednak wydłuża i zgrabnieje co jest wprost proporcjonalne do ilości męskich spojrzeń :)

Dobra, dość tej matematyki. Szanowne Panie, szanowni Panowie: przedstawiam moje Oxfordy:)




Te powyższe tęsknią za lepszą pogodą spoglądając tęsknie za okno :)



Te tutaj wyraźnie chcą nawiać, czają się przy "Fortunie", robią niby umizgi przy bagażniku :)

Co sądzicie o Oxfordach?

niedziela, 18 stycznia 2009

Słowo na niedzielę

Na początku było słowo.. A tak bez owijania to powiedzmy, że blogowanie się zaczęło. Będzie o modzie przede wszystkim. Maniana, czyli "zróbmy to jutro". Zgodnie z zapowiedzią właściwe początki zaczną się maniana. Będą fanfary, przecinanie wstęgi, szampan i takie tam :) Zapraszam